Tatra chce walczyć z kryzysem i sprzeda kilka firm
Gość, autor: Leslaw Sagan, , 25.10.2009
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Znany czeski producent ciężarówek od lat zmaga się z problemami. Kiedyś powstawało tytaj 15 tys. pojazdów rocznie, a obecnie jest to dziesięć razy mniej. Receptą na wyjście z kryzysu ma być sprzedaż kilku podległych firm.
W ochronie przedsiębiorstwa przed bankructwem ma pomóc dwuletni program restrukturyzacji. Tatra w 2008 roku odnotowała stratę 572 mln koron, chociaż dwa lata temu wyszła z zyskiem 859 mln koron. We wrześniu poinformowano o zwolnieniu około 550 pracowników z firmy macierzystej i przedsiębiorstw z nimi spokrewnionych.
W obecnym okresie Tatra analizuje sytuację ekonomiczną dziewięciu podległych firm. Niektóre z nich zostaną sprzedane, co wcale nie musi oznaczać ich likwidacji. Dotyczy to m.in. odlewni Tafoneco, narzędziowni Tawesco i kuźni Taforge. W przyszłości Tatra zamierza kupować komponenty, a nie sama je produkować. Produkcja zostanie ukierunkowana na pojazdy specjalizowane i zestawy podwoziowe. Według najnowszego planu Tatra powinna w ciągu najbliższych lat wyprodukować 3500 pojazdów i 12 000 zestawów podwoziowych. Zapewne już nigdy nie będzie produkować 15 000 pojazdów rocznie jak w 1985 r. Od 2006 roku koprzywnicka firmę kontroluje czterech czeskich i zagranicznych inwestorów z byłym członkiem rady nadzorczej i obecnym prezesem zarządu Ronaldem Adamsem. Jego spółka Black River ma 51 proc. udziałów, 41 proc. Tatra Holdings, a pozostałe akcje należą do drobnych akcjonariuszy.

































