Wyścigi: udane testy Super GT w Barcelonie

Podziel się
Polo 1,4 - 86 KM HIGHLINE
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Kuga TDCI NAVI SKÓRA PANORAMA 4X4
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Szyberdach, Immobilizer, Wspomaganie ...
Navara 3,0 DCI V6 AUT. SKÓRA .NAVI.
Wyposażenie: Napęd na cztery koła, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Hak holowniczy, ...
Verso 2,2 - 150km automat , panorama
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny ...
Sonda
kanał RSS

Michał Broniszewski i Phillip Peter, mistrzowie International GT Open 2009 w kategorii GTS wzięli udział w dwudniowej sesji testowej na torze w Barcelonie. Polsko-austriacka załoga w barwach szwajcarskiego zespołu Kessel Racing, która w tym roku rywalizować będzie w najszybszej kategorii Super GT spisała się doskonale i uzyskała trzeci czas.

Pierwszego dnia kierowcy jeździli przy ładnej, słonecznej pogodzie na suchej nawierzchni, a drugiego dnia spadł deszcz, co dało zespołom szansę wypróbowania ustawień na mokrym torze.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z uzyskiwanych czasów okrążeń. Lepsze od nas były tylko dwie bardzo doświadczone załogi. Po tej konfrontacji z innymi zespołami z jeszcze większymi nadziejami rozpoczynamy sezon. Z okrążenia na okrążenie czuję się coraz pewniej za kierownicą nowego samochodu. Doskonale się złożyło, że mieliśmy szansę pojeździć w różnych warunkach atmosferycznych. Dzięki temu jeszcze lepiej poznaliśmy samochód i zdobyliśmy sporo nowych doświadczeń - powiedział Michał Broniszewski.

REKLAMY GOOGLE


Polskiemu kierowcy przybędzie w tym roku groźnych i doświadczonych rywali, bowiem wiele teamów GT2 przenosi się do International GT Open z mistrzostw FIA GT, które skupią się teraz na kategorii GT1. Oznacza to dalszy wzrost prestiżu International GT Open, która obok Le Mans Series będzie teraz najważniejszym serialem dla kategorii GT2, zwanej tu Super GT.

- Najwyraźniej postawiliśmy na właściwego konia. International GT Open rozwija się w imponującym tempie. Z roku na rok startuje coraz więcej liczących się kierowców i zespołów, ale oczywiście oznacza to także, że coraz trudniej będzie wygrywać i zdobywać punkty. Tym większa będzie jednak satysfakcja – komentuje Michał Broniszewski.

Jak wiadomo Michał Broniszewski zamierzał w tym roku wystartować prototypem w kilku wyścigach serii Le Mans. Niestety, miejsce w samochodzie Lola Judd zespołu Racing Box, na które liczył Polak zostało zajęte przez innego kierowcę. Czy to oznacza koniec marzeń o serii Le Mans w tym roku?

- Nie poddaję się. Nadal prowadzę rozmowy, aby wystartować w Le Mans Series w tym roku. Najbliższe tygodnie powinny sporo wyjaśnić. Bardzo mi przykro, że tak się stało, ale pozostaję optymistą, a Le Mans jest nadal na horyzoncie - zakończył Michał Broniszewski.

Kolejna sesja testowa odbędzie się w Belgii na obiekcie Spa-Francorchamps, ulubionym torze Michała Broniszewskiego w dniach 25 – 26 marca.

Dodaj nowy komentarz

Komentarze