Inżynierowie też mają złe dni
Gość, autor: Piotr Burchard, , 13.07.2010Wyposażenie: Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Układ ESP, ...
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Sonda
Dźwignia otwierania maski silnika ukryta za schowkiem czy wskaźniki za grubymi soczewkami? Czasem projektanci i inżynierowie wymyślający nowe auta potrafią naprawdę zaskoczyć. Oto kilka przykładów na to, że pracujący dla koncernów motoryzacyjnych też są tylko ludźmi...
Dziwactwa w motoryzacji powodują, że życie dziennikarzy opisujących auta nie jest przynajmniej monotonne. Ale o ile niektóre patenty można uznać za „ciekawe rozwiązania stylistyczne” bądź „niespotykane innowacje techniczne”, to czasem długo zastanawiamy się, o co mogło projektantowi chodzić? Czyżby o czymś zapomniano i później szybko i bez zastanowienia uzupełniano braki? A może to bardziej chęć zaistnienia w świecie coraz bardziej zunifikowanych aut czymś wyjątkowym?
W naszej galerii zdjęć pokazujemy kilka ciekawych przykładów na to, jak czasem projektanci aut potrafią zaskoczyć użytkowników. Prezentujemy zarówno auta sprzed lat, jaki i obecnie produkowane.
A może znasz inne, ciekawe patenty? Napisz do nas: autoinfo@axelspringer.pl






























