Zobacz, ile ściągnie z ciebie straż miejska
rrybicki, , 27.01.2012
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Tu już nie chodzi o poprawę bezpieczeństwa na drogach. Tu chodzi o to, żeby dobrać się do naszych kieszeni! Fakt ujawnia kulisy "fotoradarowego przemysłu"
Wszystko jest zaplanowane, jak w porządnym przedsiębiorstwie. Miasta i gminy w całej Polsce drobiazgowo przewidziały, ile milionów zamierzają – przy pomocy miejskich czy gminnych straży – wycisnąć z naszych kieszeni. Kierowcy w dwumilionowej stolicy zapłacą w tym roku mandaty za 3,5 mln złotych. A w 10-tysięcznej gminie Człuchów na Pomorzu – aż 5 mln. Zdradzamy, gdzie będą nas łupić.
Samorządowcy w całej Polsce znaleźli sposób, jak łatać dziurawe miejskie i gminne budżety. Inwestują w straż miejską i fotoradary. Jedno takie urządzenie (kosztujące ok. 175 tys. zł) potrafi w godzinę „napstrykać” mandatów nawet za 2000 zł. Wpływy z kar są pewne jak w banku i gminy wpisują je do swoich budżetów jako spodziewane przychody.
Liderem jest mała gmina Kobylnica w woj. zachodniopomorskim. Tam wójt ustanowił budżet mandatowy na poziomie niemal 8 mln zł! Spodziewa się – i pewnie się nie zawiedzie – że takie pieniądze wpadną do gminnej kasy dzięki sześciu fotoradarom, w które zainwestował. – Większość tej kwoty pochodzi z fotoradarów, a ok. 6 proc. to inne mandaty i grzywny wystawione przez strażników – wyjaśnia nam wójt Leszek Kuliński (54 l.).
>>> Inwalida do premiera: Jak macie pieniądze, pomóżcie mi kupić wózek
W podobny sposób łatają budżety także inne gminy, które leżą przy ruchliwych trasach. Biały Bór – zaplanował dochody z mandatów na 5,85 mln zł, a Człuchów – na 5 mln zł (obie gminy leżą przy popularnej drodze z Torunia do Koszalina). Co ciekawe, największe miasta w swoich mandatowych planach są raczej wstrzemięźliwe: Warszawa ocenia „mandatowe” możliwości fotoradarów i straży miejskiej na 3,5 mln zł, Gdańsk – na 2,2 mln zł, a Bydgoszcz – na 3 mln zł.
I kto powiedział, że straż miejska jest niepotrzebna?! Daje samorządowym dygnitarzem naprawdę pokaźne dochody i jeszcze zarobi na premie dla siebie. Jak w Warszawie, gdzie na nagrody poszło ostatnio 1,2 mln zł.

































