Grand Prix Włoch 2011: znów ten zadziorny Vettel
Gość, , 11.09.2011
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
Wszystko zaczęło się od wielkiego karambolu, ale mistrzem Monzy Anno Domini 2011 został Niemiec Sebastian Vettel
Chwilę po atomowym starcie Hiszpana Fernando Alonzo z zespołu Ferrari, doszło do karambolu. Jego sprawcą okazał się Vitantonio Liuzzi. Z tego powodu dalej nie pojechali poza sprawcą: Witalij Pietrow (Lotus Renault GP) i Nico Rosberg (Mercedes GP). Po zjeździe z toru samochodu bezpieczeństwa tylko dwóch okrążeń potrzebował mistrz świata Sebastian Vettel na wyprzedzenia lidera. Od tego momentu kontrolował wyścig i zmierzał po swoje kolejne zwycięstwo.
Alonso nie był dzisiaj na tyle mocny, by walczyć dla Ferrari o kolejny triumf na domowym torze. Został wyprzedzony jeszcze przez byłego mistrza świata Brytyjczyka Jensona Buttona (McLarten-Mercedes).
Kibice emocjonowali się walką Michaela Schumachera (Mercedes GP) z Lewisem Hamiltonem (McLaren-Mercedes). Ostatecznie na mecie szybszy okazał się Brytyjczyk.
Do udanych nie zaliczy swojego występu na Monzy Australijczyk Mark Webber (Red Bull Racing), który podczas wyprzedzania Felipe Massy (Ferrari) uderzył nieszczęśliwie w bolid Brazylijczyka i musiał wycofać się z dalszej rywalizacji.
Sebastian Vettel wygrał na torze Monza po raz 25 startował z pierwszego pola, wygrał po raz ósmy w tym sezonie i po raz osiemnasty w karierze. Wszystko wskazuje na to, iż w tym sezonie już tylko teoretycznie jest mu w stanie ktoś zagrozić w walce o drugi tytuł mistrzowski.

































