GP Abu Dhabi: Zwycięstwo Hamiltona, pech Vettela

GP Abu Dhabi: Zwycięstwo Hamiltona, pech Vettela
Podziel się
Toyota Avensis OKAZJA ! 1.6 VVTI+GAZ KLIMA !
Wyposażenie: M, h, M,
318 d, M-PAK, Serw.Bezw.(A294203)
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
118 i,F-ra Vat 23%,Automat(J023928)
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
ONE 1.6i, F-ra Vat 23% (T240286)
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Lewis Hamilton w Grand Prix Abu Dhabi odniósł trzecie zwycięstwo w sezonie, siedemnaste w karierze. Zadanie ułatwił mu Sebastian Vettel, którego wyeliminowało z wyścigu przebicie opony już na drugim zakręcie pierwszego okrążenia

Sebastian Vettel po bardzo udanym starcie z pole position odjechał konkurentom na dość bezpieczną odległość. Jednak już na drugim zakręcie bolid Mistrza niespodziewanie wypadł z toru. Niemiec przebił prawną tylną oponę i uszkodził zawieszenie w swoim Renault. Po zjeździe do pitu okazało się, że dalsza jazda Sebastiana nie jest już możliwa. To pierwszy od GP Korei Południowej 2010 nieukończony wyścig przez młodego Niemca.

REKLAMY GOOGLE

Sytuację wykorzystał Lewis Hamilton, który objął prowadzenie w wyścigu i nie oddał go do linii mety. Jedynym zagrożeniem dla Anglika był Fernando Alonso, na przemian zbliżający i oddalający się od lidera. Po zjeździe Lewisa do pitu na zmianę opon, Hiszpan przyspieszył starając się zachować więcej czasu dla siebie podczas swojej zmiany.

Na 44. okrążeniu Alonso zdecydował się wjechać do alei serwisowej. Na jego nieszczęście o tym samym pomyślał Riccardo, który zajechał drogę zawodnikowi Ferrari. Zmiana opon również nie należała do najszybszych (5.2 s) w efekcie czego Alonso spadł na drugą pozycję i po wyścigu stanął na drugim stopniu podium. Strata do lidera wyniosła 8.4 sekundy.

>>> Polecamy też: Aby do wiosny

Na niemal niezagrożonej trzeciej pozycji, wyścig spokojnie ukończył Jenson Button. Mimo problemów z bolidem, zdołał odeprzeć ataki Felippe Massy i umocnił swoją pozycję. Tuż za plecami Brazylijczyka cisnęli Mark Webber i Nico Rosberg. Panowie kilkukrotnie mijali się na niefortunnie ulokowanych strefach DSR.  Kierowca Red Bull Racing wyszedł z pojedynku zwycięsko i zaczął odrabiać stratę do Massy.

Już na 30. okrążeniu dogonił Brazylijczyka. Szybszy w zakrętach, ulegał bolidowi w barwach Rosso Corsa w strefach DSR. Dalej strata Massy w alei serwisowej oraz najazd na element jednego z bolidów na 44. okrążeniu przeważyły szalę na korzyść Webbera. Australijczyk liczył jeszcze na atak na trzecią pozycję. Taktyczna zmiana opon na ostatnim okrążeniu jednak nie pomogła.

Dodaj nowy komentarz

Komentarze